Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Dzieje szkolnictwa w Mazańcowicach w latach 1910 - 1939

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

Dzieje szkolnictwa w Mazańcowicach od zarania do 1939 roku

-        Część druga: od 1910 do 1939 roku

 

  1. 2. Lata 1910-1918

Pierwszą część zakończyliśmy na roku 1910 kiedy powstała w Mazańcowicach szkoła niemiecka. Była to w pełni wyposażona szkoła niemiecka, od 1912 roku znajdująca się w ukończonym nowym budynku. Był to sześcioklasowy budynek, spełniający już wszelkie wymogi jakie miał spełniać budynek szkolny[1], w swoich pierwszych latach działalności szkoła niemiecka przyciągnęła do siebie 80 dzieci[2]. Pierwszym kierownikiem szkoły niemieckiej został Jauering, pochodzący z Prus[3].

Z związku z likwidacją dawnej szkoły ewangelickiej (więcej o tym w pierwszej części artykułu), miejscowi ewangelicy podzielili się. Część rodziców zapisała swoje dzieci do niemieckiej szkoły, część wysłała do ewangelickiej szkoły w Międzyrzeczu Górnym, a część zapisała do szkoły katolickiej w Mazańcowicach[4]. Z tymże że dzieci ewangelickie, które zostały zapisane do szkoły Schulvereinu miały duże trudności w przyswojeniu sobie języka niemieckiego[5]. „Roseggerka” - bo tak nazywano niemiecką szkołę w Mazańcowicach, otrzymywała sporych ilości datki pieniężne od zamożnych Niemców z całej monarchii. I tak np. w 1911 roku niejaki Hugo Nossek podarował szkole 1000 koron austriackich[6]. W 1910 roku schulverein na swoją działalność otrzymał 1600 koron[7]. W 1912 roku wydział krajowy w Opawie przeznaczył 5000  koron dla nowej szkoły w Mazańcowicach. Sprzeciwiał się temu głośno na posiedzeniu Rady krajowej, znany polski działacz społeczny dr Jan Michejda (ewangelik nawiasem mówiąc), starał się odwołując się od decyzji Rady, by unieważniono dotację. Za pierwszym podejściem udało się Michejdzie anulować uchwałę Rady, niestety przy dużym oporze Niemców przeforsowano drugi raz ( i to ostatecznie) zapomogę dla Schulvereinu mazańcowickiego[8]. Bardzo szybko polski ruch narodowy, zareagował na pierwsze kroki działalności wrogiej szkoły. „Gwiazdka Cieszyńska” rozpoczęła istną kampanie ostrzegającą przed szkołą,alarmującą że jest to pierwszy krok w germanizacji Mazańcowic[9]. Sprawa niemieckiej szkoły przez jakiś czas była tematem rozpraw jednego numeru „Jury i Jónka”[10] gdzie bohaterowie felietonu zastanawiali się czy do Mazańcowic przypadkiem nie przynieść lejka by Jaueringowi wlać „olej do głowy”[11]. Sprawą szkół w Mazańcowicach zainteresowali się też nauczyciele gimnazjalni z Białej, jeden z nich, prof. Podgórski nawet udzielał się w polskiej szkole w Mazańcowicach, jak i prowadził swoje wykłady. Podgórski też jako pierwszy zauważył potrzebę powiększenia szkoły ludowej do szkoły cztero- albo pięcioklasowej[12]. Związki szkoły ludowej z nowo otwartym gimnazjum polskim z Białej w tym czasie się mocno zacieśniły, na zebraniach związku chrześcijańsko-socjalnego i na „korepetycjach i wykładach” dla uczniów pojawiało się duże grono pedagogiczne z Białej. Tak samo jak i nauczyciele i uczniowie z Mazańcowic jeździli do Białej w podobnym celu. Pod czujnym okiem nauczyciela Pollaka i gości z Białej w 1911 roku zorganizowano pierwszą akademię szkolną ku uczczeniu 3-maja[13]. 11 Września 1910 młodzież z naszej wsi założyła „Katolicki związek młodzieży”, mający na celu zrzeszenie wszystkich młodych polskojęzycznych katolików z Mazańcowic i okolic. Pierwszym opiekunem został nauczyciel Franciszek Pollak, a przewodniczącym związku Józef Buchcik. Związek aktywnie wspierał też ks Jan Budny[14]. Co ciekawe, była to też pierwsza organizacja w Mazańcowicach, głośno zachęcająca  dziewczyny by też aktywnie uczestniczyły w jego życiu. Plusy wynikając z udziału kobiet w „Związku Młodzieży Katolickiej” wykładał na jednym z pierwszych zebrań związku, ks. dr Ludwik Wrzoł[15], gość z Zabrzega[16]. Szkołę polską w Mazańcowicach i to od XIX wieku, mocno wspierała Macierz Szkolna dla Śląska Cieszyńskiego[17]. Dużą pomocą w utrzymaniu się na początku drugiego dziesięciolecia polskiej szkoły w Mazańcowicach było utworzenie odrębnej katolickiej parafii mazańcowickiej w 1911 roku.

Jak się okazuje lata 1910-1912 to najaktywniejsza działalność niemieckich organizacji. W tym czasie powstały 4 szkoły o podobnym charakterze co w Mazańcowicach -  W Jasienicy, Czechowicach (dwie placówki oświatowe) i Dziedzicach. Warto wspomnieć przy tym punkcie fakt, że szkoły odnotowywały umiarkowane sukcesy, głównie z tego względu że wśród ludności Śląska Cieszyńskiego, szczególnie z terenów wiejskich, jeszcze bardzo mocno pokutowało przekonanie o „lepszości” Języka Niemieckiego nad rodzimym[18]. Taka mentalność była bardzo popularna przed wiosną ludów, i wraz z uświadamianiem narodowym miejscowych Polaków powoli zanikała. Zdarzały się przypadki gdzie w szkołach niemieckich, synom chłopów wmawiano że z ich rodzinnym językiem nigdzie w życiu nie dojdą[19]. Na tym stereotypie próbowała niemiecka organizacja coś ugrać, oficjalnie twierdząc że jej szkoły w Jasienicy, Mazańcowicach, Dziedzicach i Czechowicach są „zaporą dla galicyjskości” przybywającej zza rzeki Białej, i mają na celu jedynie zachowanie „prawdziwego oblicza Śląska Cieszyńskiego”[20]. Schulverein w 1910 roku zorganizował w Cieszynie specjalną konferencję na której przedstawił szczegółowo sytuacje w Mazańcowicach. Zebrani Niemcy jednogłośnie oświadczyli że w Jasienicy i Mazańcowicach „jest zagrożona niemieckość” i trzeba uczynić specjalne kroki by te „od wieków niemieckie” miejscowości na powrót zgermanizować. Na ten cel, na posiedzeniu zebrano bajońską wręcz sumę 130 tysięcy koron austriackich[21].

To bardzo ostrych polemik na łamach „Gwiazdki” doszło tuż przed wyborami do Austriackiej Rady Państwa w 1911 roku. Obawiano się że obecność i działalność niemieckiej szkoły w Mazańcowicach mogła źle wpłynąć na ewangelików[22], którzy zagłosują na niemieckich i ślązakowskich kandydatów do Rady Państwa. Jak się jednak okazało później, Niemcy nie odnieśli żadnego sukcesu w Mazańcowicach, które zagłosowały na ks Józefa Londzina, kandydata „Związku Śląskich Katolików”, a na Londzina głosowali też ewangelicy.

W 1912 roku okazało się że szumnie zapowiadane przez shulverein „odpolonizowanie” Mazańcowic stało się klęską. Było to spowodowane wzmożoną aktywnością Mazańcowickich katolików (o czym wyżej), jak i postawą ewangelików którzy w większości zostali wierni polskości[23] i posyłali swoje dzieci do polskojęzycznych szkół. Również sukces obóz polski odniósł przy wyborach gimnnych w 1912 roku. Po wyborach w Radzie Gminy Mazańcowice zasiadało 6/8  Polaków.

Szkoła prócz gorących spraw narodowych żyła też innym życiem. Przede wszystkim nauczyciele mazańcowiccy rozwijali dalej aktywność uczniów i nauczycieli w miejscowych związkach i stowarzyszeniach. Nowo utworzony Związek Katolickiej Młodzieży organizował co jakiś czas przedstawienia i teatrzyki dla uczniów i mieszkańców Mazańcowic.  W 1912 roku powstało stowarzyszenie „Maryjańskie” dla kobiet katolickich, w tym roku również zatrudniono kolejnego nauczyciela do szkoły polskiej Józefa Gojnego[24]. W 1912 roku również nauczyciel Pollak założył „kasę polską” dla Mazańcowic. Nauczyciel Pollak był też organistą kościelnym, aż do 1913 roku kiedy to został zwolniony, ze względu na swoje nie do końca świetne umiejętności grania na organach[25].

Zorganizowano również 4 wycieczki (w 1911,1912,1913 i 1914) do lasku p Andrzeja Gumińskiego w Mazańcowicach, gdzie organizowano zabawę dla dzieci i ich rodziców. W 1912 zorganizowano po raz pierwszy „dzień kwiatowy” celem zdobycia środków na stworzenie biblioteki polskiej w Mazańcowicach. „Targ kwiatowy” urządzono w szkole w Mazańcowicach[26]. W 1912 roku do Mazańcowic zawitała ospa, i na jakiś czas zamknięto wszystkie szkoły w Mazańcowicach[27]. Chwałę szkole w Mazańcowicach przynosili jej absolwenci, szczególnie dwaj : Józef Dziech (wspomniany w pierwszej części artykułu. Ukończył z wyróżnienie polskie gimnazjum w Cieszynie w 1910 roku)[28] i Ludwik Kłaptocz kończąc celująco kurs zimowy rolniczy w Cieszynie w 1911 roku[29].

Gdy wybuchła pierwsza wojna światowa, zabrano do wojska dotychczasowego kierownika szkoły,Franciszka Pollaka. Na jego miejsce powrócił Jan Steffek, kierownik szkoły w latach 1888-1901[30]. Aktywność szkoły w porównaniu z wcześniejszymi czasami wyraźnie zmalała i skupiała się głównie na pomaganiu miejscowym wdowom i sierotom wojennym[31], żołnierzom[32] i rannym[33]. W 1915 roku szkoła została zamknięta z powodu szkód jakie wyrządziła powódź[34]. 26 Marca 1916 roku  wszyscy nauczyciele z Mazańcowic wraz z uczniami żegnali zasłużonego rolnika Jana Biernota. Na jego pogrzebie chór szkolny odśpiewał kościelne pieśni. Biernot musiał mieć duże zasługi dla Mazańcowic, bo oprócz szkoły żegnał go też wydział gminny[35].

Tymczasem niemiecka szkoła w Mazańcowicach od 1912 roku traciła uczniów. Z początkowej liczby 80 dzieci, w 1912 wzrosła do liczby 125, by w roku 1918 osiągnąć liczbę 60 dzieci w tym 30 polskich. Liczba polskich dzieci w szkole shulvereinu do końca wojny zmalała jeszcze bardziej[36]. W 1918 roku również, szkoła katolicka w Mazańcowicach przestała być oficjalnie szkołą wyznaniową a stała się publiczną placówką[37].

W latach 1910-1918 obserwujemy w mazańcowckim szkolnictwie wyraźną i ostrą „walkę o dzieci” toczoną wraz z shulvereinem. Obawiano się że Mazańcowice poddadzą się tezom głoszonym przez Niemców. Czas pokazał jednak że szkoła mająca silne wsparcie finansowe[38] i świetnie wyposażona[39] nie osiągnęła swoich celów. Tuż przed upadkiem Monarchii Austro-Węgierskiej „roseggerka”  praktycznie opustoszała[40]. Obserwujemy również mocny wzrost aktywności polskiej szkoły, która walcząc o młodzian, starała się jeszcze bardziej uatrakcyjnić czas wolny dla swoich uczniów. Trzeba również pamiętać że w tamtym czasie dla dziennikarzy „Gwiazdki” najważniejsze były sprawy narodowe, i do działalności organizacji w danej miejscowości tylko pod tym względem podchodzi. Nie możemy zapominać że działalność nauczycieli poza szkołą i taka oferta kulturalna wsi jak w ówczesnych Mazańcowicach, to nie było nic niezwykłego na Śląsku Cieszyńskim. Organizując zabawy taneczne, przedstawienia teatralne, wykłady i prelekcje ówcześni mieszkańcy (bez względu na wiek i wykształcenie) wypełniali swój wolny czas.

  1. 2. Lata 1918-1939

19 Października 1918 roku powołano Radę Narodową Księstwa Cieszyńskiego z ks J. Londzinem na czele[41], rada objęła w zarząd cały Śląsk Cieszyński tj. ziemie na zachód od rzeki Białej i wschód od Morawicy. Drugim dekretem rady Śląsk Cieszyński przyłączono do Polski.

Trzeba też zaznaczyć że Księstwo Cieszyńskie, a więc i Mazańcowice, w granicach państwa Polskiego nie było od 1327 roku[42].

Zajęcie tych terenów przez tworzące się Państwo Polskie, zostało tu przyjęte z niekrytym entuzjazmem, w przeciwieństwie do Bielska, gdzie miejscowi Niemcy stoczyli parę potyczek[43] z polskimi żołnierzami. Związek młodzieży katolickiej zorganizował w gospodzie pana Rosmusa,  w Mazańcowicach 6 stycznia 1919 roku jasełka dla uczniów szkół w Mazańcowicach i Komorowicach. Na przedstawieniu zjawiło się też sporo dorosłych osób (specjalnie dla nich odegrano drugie, wieczorne jasełka). Teatrzyk w pewnym momencie przerodził się w patriotyczną manifestacje, zebrani w gospodzie ludzie pod koniec śpiewali patriotyczne pieśni i głośno okazywali swoje zadowolenie z bycia Polakami[44].

Podobny charakter miał sakrament udzielenia pierwszej komunii świętej w Mazańcowicach. 27 Kwietnia 1919 roku przy akompaniamencie pieśni religijnych i patriotycznych, dzieci przyjęły komunię świętą[45].

Zaraz po I wojnie dzieci szkolne w Mazańcowicach...pomagały miejscowemu listonoszowi roznosić listy. Nie zawsze jednak spełniały wzorowo swój obowiązek i nie wszystkie listy dochodziły do swoich odbiorców. Z tego też powodu, gmina mazańcowicka starała się otrzymać subwencję na drugiego listonosza[46].

Wraz z pojawieniem się administracji polskiej w powiecie bielskim, pojawił się Polak na stanowisku powiatowego inspektora szkolnego. Był nim Klemens Matusiak. Matusiak swoją pracę rozpoczął od zmian na stanowisku kierowników szkół ludowych w powiecie. Między innymi zwolnił kierownika niemieckiej szkoły, Jaueringa, i mianował Pana Krystę nowym kierownikiem. Zmusił też do odejścia na emeryturę dotychczasowego kierownika szkoły polskiej, Jana Steffka. Steffek będąc już bardzo schorowanym człowiekiem, nie dawał sobie rady na stanowisku kierownika szkoły, i to był główny powód przeniesienia go na emeryturę[47]. Wywołało to ostrą reakcję zespołu redakcyjnego „Gwiazdki” która dopatrywała się w tym ukrytej prywaty inspektora szkolnego. Klemens Matusiak mianowicie zwolnił tylko część starych kierowników szkoły z powiatu, skazując ich w ciężkich warunkach powojennych na głodową emeryturę i brak mieszkania[48]. Podobno sam Steffek do swojej śmierci (19 Kwiecień 1924 rok) żył na skraju nędzy i gdyby nie ofiarna pomoc jego byłych uczniów, zapewne by zmarł wcześniej[49].  Przy okazji pogrzebu Steffka, „Gwiazdka” przytacza jego życiorys. Jan Steffek urodził się w 1861 roku w Polskiej Lutyni[50]. W roku 1879 ukończył seminarium nauczycielskie w Cieszynie, i rozpoczął pracę w szkole w Ustroniu. W 1888 roku po odejściu na emeryturę Franciszka Sladeczka, objął kierownictwo szkoły w Mazańcowicach. Kierownikiem był do 1901 roku, kiedy przeprowadził się do Międzyrzecza. Powrócił do Mazańcowic w 1914 roku, ponownie obejmując stanowisko kierownika szkoły, w 1919 roku przeszedł na emeryturę[51]. Steffek miał być łagodnego charakteru, i wykazywać się niezwykłą umiejętnością łagodzenia wszelkich konfliktów[52]. To Steffek sprowadził do Mazańcowic Franciszka Pollaka, pierwszego bardzo aktywnego nauczyciela mazańcowickiego. Po odejściu Steffka na emeryturę, powstał problem z kierownictwem polskiej szkoły w Mazańcowicach, miał nim zostać ponownie Pollak, jednakże w 1919 roku nie wrócił jeszcze z wojska[53]. W takiej sytuacji Matusiak sprowadził do Mazańcowic Ignacego Borkowskiego, który objął kierownictwo szkoły po Steffku. Sam Pollak wrócił do Mazańcowic w 1921 roku po wojnie polsko-bolszewickiej, i do 1923 roku pracował jeszcze jako nauczyciel w szkole[54]. Pan Borkowski na powrót zorganizował życie polityczne we wsi, również jako nowość wprowadził do mazańcowickiej szkoły coroczne rozdawanie uczniom prezentów na gwiazdkę (pierwszy raz w 1924 roku)[55]. Dzieci najpierw zorganizowały teatrzyk szkolny na którym zebrano pieniądze na kupno prezentów, następnie, tydzień później zorganizowano szkolną „Gwiazdkę” bożonarodzeniową[56]. Borkowski również był honorowym członkiem „Związku młodzieży katolickiej” i aktywnie angażował się w jego działalność. Z ramienia „Związku” prowadził przez cały okres międzywojenny bibliotekę, organizował wraz z dwoma innymi mazańcowickimi nauczycielami (Janikiem i Korpielem) wycieczki, zapraszał na posiedzenia „Związku” posłów i społeczników, którzy organizowali referaty naukowe, lub zdawali relacje z swoich postępów w Sejmie. Za sprawą Ignacego Borkowskiego również ufundowano nowe dzwony kościelne[57].

Początki II RP nie były łatwe. Polska musiała wywalczyć sobie terytorium przyznane jej po I wojnie światowej. Nie inaczej było w przypadku Śląska Cieszyńskiego. 23 Stycznia 1919 roku Czesi zaatakowali stacjonujące jednostki polskie w byłym księstwie cieszyńskim, chcąc zaanektować cały Śląsk Cieszyński aż po Białą[58]. Wojsko czeskie doszło pod Skoczów, gdzie zostało odparte. Sprawa podziału ziemi cieszyńskiej została w gestii mocarstw Ententy. Z związku z niepewną sytuacją przynależności Cieszyńskiego, Niemcy liczyli jeszcze na korzystny dla nich obrót sprawy. Dla społeczności niemieckiej Śląska Cieszyńskiego bardziej na rękę było przyłączenie  naszego regionu do Czechosłowacji, w której wraz z tzw. „Niemacmi Sudeckimi” stanowili sporą mniejszość narodową. Ponadto uważano że będąc w granicach Czech, Niemcy zachowają swoje dotychczasowe wpływy. Z związku z tym ich aktywność narodowa była w tym czasie mocno wzmożona. Nawet w Mazańcowicach, w 1920 roku pod opieką właścicielki dóbr na Świerkowicach, Małgorzaty Mecke, miejscowi Niemcy, wraz z kierownictwem niemieckiej szkoły i uczniami urządzili marsz niemiecki głównymi ulicami wsi. Pochód składał się z około 60 osób i śpiewał niemieckie pieśni. Uczestnicy trzymali w rękach niemieckie flagi[59]. Sam kierownik szkoły niemieckiej, Krysta na spotkaniu „ślązakowskim” w Międzyrzeczu Górnym skarżył się że jeśli „Czesi nie dojdą do Mazańcowic, to on się zwolni z stanowiska”[60]. Rzeczywiście obietnicę dotrzymał, i niedługo po konferencji w Spa, na której podzielono Śląsk Cieszyński na Olzie, wyjechał z Mazańcowic. W 1921 roku szkołę niemiecką objął  Heinrich Breyvogel[61]. Równocześnie wraz z krzepnięciem władzy polskiej na tym terenie, ubywało dzieci z szkoły niemieckiej. W 1921 roku było ich już tylko 30[62], związku z tym, Klemens Matusiak był zmuszony do zredukowania szkoły niemieckiej z 6 – cio do 2- klasowej[63]. Wraz z wzrostem likczby uczniów w polskiej szkole, zaczęto się próbować dogadać z Niemcami w sprawie „pożyczania” sal lekcyjnych Polakom. W 1923 roku doszło do poważnego incydentu kiedy to Breyvogel nie chciał wpuścić Polaków do swojej szkoły[64]. Od 1923 roku szkoła niemiecka w Mazańcowicach stała się istną „oblężoną twierdzą” i w latach trzydziestych praktycznie odsunęła się od życia wsi. Ostatnią zmianą przed wojną była zmiana kierownika szkoły w 1938, kiedy to za Breyvogla przyszedł wileńskiego pochodzenia Niemiec, przychylny Polakom, Oscar Senft[65].

Jednocześnie polskie życie społeczne i polityczne wsi kwitło. W 1921 roku za staraniem Borkowskiego zorganizowano składkę pieniężną dla powstańców śląskich[66]. W 1924 roku ufundowano dzwony kościelne i po raz pierwszy w okresie międzywojennym przyjechał poseł do Mazańcowic, złożyć sprawozdanie z swojej pracy w Sejmie (był to ks. Eugeniusz Brzuska związany z Chrześcijańską Demokracją, bliski współpracownik Londzina i kierownika szkoły Borkowskiego)[67]. Zorganizował szkolną akademie ku czci Pawła Stalmacha i Karola Miarki[68], dwóch śląskich pionerów polskości. Pan Borkowski był zaangażowany w struktury chadecji, która od 1898 roku zdecydowanie wygrywała w Mazańcowicach. W II RP chadecja weszła również z silnym poparciem Mazańcowic, jednakże w połowie lat 20-tych pojawili się jej konkurenci w postaci lokalnego koła PSL i PPS. „Gwiazdka Cieszyńska” jako organ prasowy śląskocieszyńskiej chadecji oczywiście była w tą walkę polityczną zaangażowana[69]. Dzięki Borkowskiemu, dysputy pomiędzy zwolennikami PSL PPS i Chadecji, toczyły się też w szkole, po lekcjach. Szkoła Mazancowicka stała się głównym miejscem spotkań Chadeków. Trwały obóz Chadecki został nadszarpnięty w 1926 roku (kiedy to chadecja śląskocieszyńska z powodu braku zainteresowania ze strony Korfantego, nie poparła go, a poparła obóz Piłsudskiego[70]), a rozpadł się po śmierci ks Józefa Londzina w 1929 roku. Liczba czytelników „Gwiazdki Cieszyńskiej” radykalnie spadła, szczególnie w Mazańcowiach, przez co w latach 30-tych mamy już mało informacji o Mazańcowicach w tej gazecie. Sami wyborcy chadecji w Mazańcowicach, przenieśli swoje głosy albo na stronnictwo sanacyjne, albo na PSL i PPS[71]. Miało to duży wpływ na szkołę w Mazańcowicach. Jeszcze na początku 1926 roku Mazańcowicka szkoła zorganizowała uroczystą akademie ku czci ówczesnego papieża Piusa XI. Kierownik szkoły miał wtedy uroczyste przemówienie, a chór szkolny odśpiewał wtedy pieśń „Z twoich łask panie”[72]. W 1926 roku z powodu wzrastającej ilości nowych mieszkańców Mazańcowic( w drugiej połowie lat 20-tych następowała parcelacja dóbr na Świerkowicach, a co za tym idzie przybywali nowi mieszkańcy, głównie z okolicznych przeludnionych wsi) szkołę polską podniesiono do 4-klasowej[73]. Następne uroczystości szkolne były związane z Marszałkiem Piłsudskim. Pierwszą akademie ku czci Marszałka zorganizowano w Mazańcowicach w 1926 roku[74]. Następnie szkoła w Mazańcowicach w 1928 roku uroczyście obchodziła imieniny Józefa Piłsudskiego, zaangażowano wtedy też lokalną ochotniczą straż pożarną, a każda klasa szkoły ludowej musiała zorganizować teatrzyk lub wymyślić jakąś piosenkę o Piłsudskim[75]. Obchodom imienin Marszałka uroczyście patronował  Borkowski. Podczas uroczystości doszło do jakiegoś ekscesu z powodu zachowania jednego z młodych strażaków[76]. Natomiast 8 Listopada 1929 roku harcerze z Komorowic i Mazańcowic, wraz z uczniami szkół w Mazańcowicach i Komorowicach, posadzili 600 drzewek owocowych przy drodze Komorowice-Mazańcowice, ku czci Józefa Piłsudskiego. Na sadzeniu drzewek, prócz Klemensa Matusiaka, obecny był też wojewoda śląski dr Michał Grażyński[77]. 18 Listopada 1928 roku szkoła zorganizowała „święto młodzieży”[78].  Natomiast 7 Kwietnia 1929 roku za sprawą mazańcowickich kobiet i za staraniem Borkowskiego, do Mazańcowic po raz pierwszy zawitał  zwyczaj święcenia pokarmów wielkanocnych[79], odprawiono najpierw mszę świętą, a później poświęcono pokarmy w...gospodzie. Aktywne również było „katolickie stowarzyszenie młodzieży” w Mazańcowicach, mimo iż na pierwszy zjazd „Młodzieży z Śląska Cieszyńskiego” organizowany 25 Lipca 1926 roku w Bielsku, nie dojechali (powodem było zaangażowanie się w przygotowania do odpustu)[80]. W Mazańcowickim „Związku młodzieży” swoje pierwsze kroki stawiał Franciszek Lorenz. A Związek w latach 30-tych rozwinął skrzydła i przewodniczył w powiecie. Sam Franciszek Lorenz został wybrany na przewodniczącego powiatowego związku młodzieży w 1935 roku[81] W 1931 roku w Mazańcowicach założono osobną sekcje w „Związku Młodzieży”, specjalnie dla kobiet[82]. W 1931 roku również, za staraniem Ignacego Borkowskiego zorganizowano w Mazańcowicach kurs rolniczy zimowy[83]. Szkoła w latach 30-tych była jedną z najbardziej rozpoznawalnych w regionie. Stało się to przez osobę Roberta Buchcika, absolwenta szkoły, w okresie międzywojennym inspektora szkolnego w Królewskiej Hucie (Chorzowie)[84], i przez Jana Puchałkę, posła na sejm RP w latach 1922-1930, pochodzącego z Mazańcowic[85]. W 1931 roku doszło w Mazańcowicach do krótkotrwałej pełnej integracji Niemców i Polaków, przez wystawianą w szkole sztukę Walentego Krząszcza „Gdynia herszt zbójników beskidzkich”, na którym i Polacy i Niemcy wspólnie się bawili[86]. W 1930 roku nasza szkoła natomiast, została wyróżniona na wystawie „edukacyjnej” województwa ślaskiego[87] za staranie wykonane eksponaty. Była to zasługa córki kierownika szkoły, Ameli Borkowskiej (zmarłej po krótkiej chorobie w 1931 roku w wieku 21 lat[88]. W 1931 roku szkoła w Mazańcowiach zorganizowała akademię na której wspominała poległych młodych ludzi na ostatniej wojnie. Szczególną uwagę  zwróciła na „12 druhów z Mazańcowic”[89]. Aktywność szkoły i organizacji z nią związanych zmalała w 1934 roku, kiedy to  1 Listopada odszedł na emeryturę Ignacy Borkowski. Żegnany był z najwyższymi honorami, a w tym pożeganiu reprezentantem młodzieży której uczył był Franciszek Lorenz. Borkowski był oprócz   nauczycielem też organistą i...lekarzem[90]. Borkowski na emeryturę przeprowadził się do Jasienicy. Jego następcą został Władysław Kurowski, ostatni przedwojenny kierownik szkoły w Mazańcowicach[91]. W 1935 roku zmarł w Mazańcowicach Franciszek Pollak, ten po opuszczeniu Mazańcowic w 1923 roku był jeszcze do 1935 roku nauczycielem w Zabłociu, kiedy to z powodu choroby odszedł na emeryturę. Powrócił do Mazańcowic, chcąc tu spędzić ostatnie chwile swego życia[92]. W 1935 roku w Mazańcowicach, w szkole odbyło się jeszcze ponownie kółko rolnicze[93].  Ostanim przed wojną „novum” w Mazańcowicach, było zorganizowanie przez Władysława Kurowskiego pierwszego w historii balu szkolnego (w 1936 roku)[94]. W 1936 roku w Mazańcowicach doszło też do pierwszych prymicji, i to podwójnych (Jan Kudziełko, Stanisław Kuś)[95]. Bardzo bogate życie przedwojenne wsi (godne osobnego artykułu) zostało przerwane w 1939 roku. Wraz z zajęciem tych terenów przez III Rzeszę, zamknięto polską szkołę w Mazańcowicach[96].

  1. Wnioski końcowe

Dzięki „kwerendzie źródłowej” jakiej dokonałem na „Gwiazdce Cieszyńskiej” i książkach drukowanych, doszedłem do nowych informacji odnośnie nie tylko szkoły, ale też życia wsi. Jest to pewne uzupełnienie książek które zostały wydane o Mazańcowicach, samo w sobie nawet niepełne (wartałoby jeszcze prócz „Gwiazdki Cieszyńskiej” zaglądnąć też do innych gazet regionalnych z tego okresu. Obawiam się jednak że sumując wszystkie fakty prasowe, z samej „Gwiazdki” było ich całe multum, wyjdzie nowych informacji o przeszłości Mazańcowic tak dużo, że wystarczyłoby na sporych rozmiarów książkę). Ale dzięki temu artykułowi wiemy dwie najważniejsze rzeczy, dotychczas nieznane lub niepewne, przypomnijmy:

  1. Szkoła katolicka w Mazańcowicach została założona nie w 1736 roku, a w 1785, przebudowana nie w 1830, a w 1879.
  2. Pierwszych śladów szkolnictwa w Mazańcowicach możemy się doszukiwać w XVI wieku, wraz z reformacją.
  3. Znamy cały poczet kierowników szkoły katolickiej i później, polskiej:

a) Franciszek Kozielski (1785-1787)

b)  Jan Czernek (1787-1803)

c) Franciszek Siemaszko (1803-1807)

d) Andrzej Kottas (1807-1820)

e) Paweł Żółty (1820-1844)

f) Franciszek Sladeczek (1844-1888)

g) Jan Steffek (1888-1901)

h) Franciszek Pollak (1901-1914)

i) Jan Steffek (1914-1919)

j) Ignacy Borkowski (1919-1934)

k) Władysław Kurowski (1934-1939)

I poznaliśmy ogromną ilość nowych informacji o ludziach związanych w tym okresie z szkołą mazańcowicką, jak i o samej szkole.

Paweł Kuboszek


[1] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1910, nr 52.

[2] Tamże.

[3] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszynska”, 1912, nr 78.

[4] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszsyńska”, 1911, nr 1.

[5] Lorenz Franciszek,Szendzielarz Leszek, „Duma Mazańcowic”, Cieszyn 1991, s. 40.

[6] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1911, nr 6.

[7] Z Wydziału Krajowego, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1910, nr 13.

[8] Z Wydziału Krajowego, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1912, nr 15.

[9] Artykuły z 1910- nr 13,41,52,87,96. 1911 – nr 1,2,6,18,67,95. 1912 – 7,15, 78,98.

[10] Jura i Jónek to zbiór satyrycznych felietonów zainicjowaną przez Edwarda Świerkiewicza w „Gwiazdce Cieszyńskiej”, pisanych gwarą regionalną.

[11] Jura i Jónek, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1910, nr 41.

[12] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska” 1910, nr 39.

[13] Korenspondecya z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1911, nr 45.

[14] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1910, nr 75.

[15] Ludwik Wrzoł (1881-1940), pochodzący z Zabrzega działacz polski. Jeden z ostatnich dyrektorów seminarium w Widnawie. Poniósł męczeńską śmierć w Mauthausen-Gusen. Więcej: Wrzoł Józef, Mozor Karol;
„Ksiądz prałat dr Ludwik Wrzoł w służbie Bogu i Ojczyźnie”, Czechowice-Dziedzice – Zabrzeg 2005.

[16] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska” 1910, nr 95 i 67.

[17] Lorenz Franciszek, Szendzielarz Leszek, „Duma Mazańcowic”, Cieszyn 2011, s. 39.

[18] Gawrecka Marie[w:]„Historia Górnego Śląska”, Gliwice 2011, s. 181.

[19] Więcej na ten temat zob. Szuścik Jan „Życiorys nauczyciela” Toruń 2011.

[20] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1911, nr 67.

[21] Z Cieszyna, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1910, nr  96.

[22] Chcą nas Zgnieść!, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1911, nr 18.

[23] Według spisu austriackiego z 1910 roku w Mazańcowicach mieszkało 147 Niemców, a protestantów było 516. zob. Spis powszechny „Gwiazdka Cieszyńska”, 1911 nr 9.

[24] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1912, nr 44.

[25] Został zastąpiony innym organistą z Ligoty.

[26] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1912, nr 59.

[27] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1912, nr 99.

[28] Z polskiego gimnazjum, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1910, nr 55.

[29] Z Cieszyna, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1911, nr 73.

[30] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1919, nr 3.

[31] Składki na fundusz wdów i sierot, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1918, nr 10.

[32] Datki szkolnej dziatwy, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1915, nr 98.

[33] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1918, nr 10.

[34] Wapieniczanka podmyła drogę przy szkole, zob. Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1915, nr 64.

[35] Pogrzeb Jana Biernota, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1916, nr 28.

[36] Wiec protestacyjny, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1918, nr 18.

[37] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1918, nr 37.

[38] Jeden z ostatnich datków na niemiecką szkołę przed I wojną wynosił 136 tysięcy koron.

[39] Zob. Hałas Jan „Dzieje Mazańcowic – w stulecie istnienia parafii mazańcowickiej” Katowice 2001.

[40] Lorenz Franciszek, Szendzielarz Leszek, „Duma Mazańcowic” Cieszyn 1991, s. 40.

[41] Zobacz: Chlebowczyk Józef, „Nad Olzą” Katowice 1971.

[42] Wtedy Książę Cieszyński złożył hołd lenny królowi czeskiemu. W „Dumie Mazańcowic” zakradł się błąd i autor błędnie Śląsk Cieszyński przypisał do terenów zaborowych, wchodzących w skład I Rzeczypospolitej. Zob. Lorenz Franciszek, Szendzielarz Leszek „Duma Mazańcowic”, Cieszyn 1991, s. 38.

[43] Więcej o zajmowaniu Bielska przez wojsko polskie w IV tomie monografii Bielska-Białej.

[44] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1919, nr 6.

[45] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1919, nr 34.

[46] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1919, nr 22.

[47] Z Mazancowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1924, nr 35.

[48] Korenspondecya z bielskiego, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1924, nr 54.

[49] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1924, nr 35.

[50] Dziś to miejscowość na Zaolziu.

[51] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1924, nr 35.

[52] Tamże.

[53] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1919, nr 3.

[54] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1935, nr 79.

[55] Z Życia Szkoły, „Gwiazdka Cieszńska”, 1925, nr 1.

[56] Tamże.

[57] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1924, nr 15.

[58] Więcej na temat konfliktu czesko - polskiego [w:] Andrzej Albert vel Wojciech Roszkowski „Historia Polski 1918-1945”, Warszawa 2002.

[59] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1920, nr 60.

[60] Z Międzyrzecza, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1920, nr 44.

[61] Lorenz Franciszek, Szendzielarz Leszek, „Duma Mazańcowic”, Cieszyn 1991, s. 39.

[62] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1921 nr 60.

[63] Tamże.

[64] Lorenz Franciszek, Szendzielarz Leszek, „Duma Mazańcowic”, Cieszyn 1991, s. 40.

[65] Tamże, s. 41.

[66] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1921, nr 55.

[67] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1924, nr 18.

[68] Z Mazancowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1924, nr 87.

[69] Śmieszne natomiast „Gwiazdka” zbywała swoich przeciwników politycznych. Każdy kto nie szedł po interesie politycznym chadecji był nazywany „protestantem”. I tak od początku XX wieku „Gwiazdka Cieszyńska” „obarczała” tym mianem kolejno: Niemców, Ślązakowców, Klemensa Matusiaka, PSL, PPS i Sanację. Oczywiście tego typu „zarzuty” nie prowadziły do niczego poważniejszego wymierzonego w kościół ewangelicko-augsburski, był to jedynie chwyt retoryczny gazety (mianem „protestanta” czy „ewangelika” potrafiła obarczyć nawet sprzeciwiających się polityce chadeckiej katolików). Nie wpływało to też w żaden sposób na współpracę chadeków  z polskimi ewangelikami. Zobacz: III tom monografii Cieszyna, pod red. Panic Idzi, Cieszyn 2011.

[70] Więcej na ten temat w III tomie monografii Cieszyna, red Pani Idzi, Cieszyn 2011.

[71] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1926, nr 76.

[72] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1926, nr 14.

[73] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1926, nr 28.

[74] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska” 1926, nr 14.

[75] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska” 1928, nr 28.

[76] Tamże. „Robotnik Śląski” - organ prasowy PPS podawał że podobno grupa młodych strażaków przyszła do szkoły po wypiciu „paru głębszych”.

[77] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1928, nr 92.

[78] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1928  nr 93.

[79] Wiadomości z bielskiego, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1929, nr 37.

[80] Z Bielska, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1926, nr 62.

[81] Z Bielska, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1935, nr 22.

[82] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1931, nr 6.

[83] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1931, nr 16.

[84] Później w czasie wojny zamordowanego w Katyniu, zob. „Ktokolwiek zna historię tych ślązaków niech mówi” [w:] „Dziennik Zachodni” [http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/392754,ktokolwiek-zna-historie-tych-slazakow-niech-mowi,id,t.html ] dostęp : 14.04.2012.

[85] Biogram sejmowy [http://bs.sejm.gov.pl/F/?func=find-b&request=Jan+Pucha%C5%82ka&find_code=WRD&adjacent=N&x=27&y=6&local_base=ars10 ] dostęp: 14.04.2012.

[86] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1931, nr 29.

[87] Z Królewskiej Huty, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1930, nr 60.

[88] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1931, nr 47.

[89] Z Mazancowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1931, nr 55.

[90] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1934, nr 101.

[91] Lorenz Franciszek, Szendzielarz Leszek, „Duma Mazańcowic”, Cieszyn 1991, s. 39.

[92] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1935, nr 79.

[93] Z Maząńcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1935, nr 6.

[94] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1936, nr 14.

[95] Z Mazańcowic, „Gwiazdka Cieszyńska”, 1936, nr 55.

[96] Lorenz Franciszek, Szendzielarz Leszek, „Duma Mazańcowic”, Cieszyn 1991, s. 41.

Komentowanie dozwolone tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się lub Zarejestruj